|

Nietrzymanie moczu po porodzie – temat tabu? Sprawdź, jak odzyskać kontrolę

Ciąża i poród to wyjątkowy czas w życiu kobiety, ale to także ogromne wyzwanie dla organizmu. Wiele młodych mam, skupionych na opiece nad maluszkiem, bagatelizuje sygnały płynące z własnego ciała. Kichnięcie, kaszel, podbiegnięcie do autobusu czy podniesienie dziecka kończy się niekontrolowanym wyciekiem moczu? Poczucie wstydu często powstrzymuje nas przed szukaniem pomocy. Czas to zmienić. W Centrum Fizjoterapii Rehmedica w Strzyżowie chcemy głośno powiedzieć: to, że problem jest powszechny, nie oznacza, że jest normalny. I co najważniejsze – można go skutecznie leczyć.

Dlaczego „to” się dzieje? Mięśnie dna miednicy pod lupą

Aby zrozumieć, skąd bierze się problem, musimy spojrzeć na anatomię. Mięśnie dna miednicy to grupa mięśniowa, która działa jak hamak rozpięty między kością łonową a ogonową. Ich zadaniem jest podtrzymywanie narządów wewnętrznych (pęcherza, macicy, odbytnicy) oraz kontrola zwieraczy.

Podczas ciąży, pod wpływem hormonów (relaksyny) oraz rosnącego ciężaru dziecka, ten „hamak” ulega znacznemu rozciągnięciu i osłabieniu. Sam poród siłami natury jest dodatkowym, potężnym wysiłkiem mechanicznym dla tkanek krocza. Jeśli mięśnie te nie wrócą do odpowiedniego napięcia i elastyczności, przestają pełnić swoją funkcję zamykającą cewkę moczową.

Powszechne vs. Normalne – ważna różnica

Statystyki są nieubłagane – problem nietrzymania moczu (NTM) dotyczy nawet co trzeciej kobiety po porodzie. Jednak fakt, że zjawisko to występuje często (jest powszechne), nie oznacza, że jest to stan fizjologiczny (normalny), z którym trzeba się pogodzić.

Jeśli kilka tygodni po porodzie nadal zdarza Ci się gubić mocz podczas:

  • kichania lub kaszlu,
  • śmiechu,
  • podnoszenia cięższych przedmiotów (lub dziecka),
  • aktywności fizycznej (skakanie, bieganie),

…to znak, że Twoje ciało potrzebuje wsparcia. Jest to klasyczny objaw Wysiłkowego Nietrzymania Moczu (WNM). Ignorowanie tego stanu („samo przejdzie” lub „taka moja uroda”) może prowadzić do pogłębienia problemu, a w przyszłości nawet do obniżenia narządów rodnych.

Fizjoterapia uroginekologiczna – Twoja droga do komfortu

Wiele kobiet obawia się wizyty u fizjoterapeuty uroginekologicznego, myląc ją z bolesnym zabiegiem lub wstydliwym badaniem. W Rehmedica w Strzyżowie stawiamy na pełną dyskrecję i atmosferę zaufania.

Nasza specjalistka, mgr Dominika Puszkarz, zajmuje się kompleksową terapią kobiet. Wizyta różni się od standardowej rehabilitacji ortopedycznej. To intymne spotkanie, podczas którego terapeutka:

  1. Przeprowadza dokładny wywiad: pyta o przebieg porodu, codzienne nawyki toaletowe i objawy.
  2. Ocenia postawę ciała: sprawdza, jak pracujesz oddechem i jak ustawiona jest miednica – często napięcia w innych częściach ciała wpływają na dno miednicy.
  3. Badanie per vaginum (przez pochwę): jeśli pacjentka wyrazi zgodę, jest to najdokładniejsza metoda oceny siły i wytrzymałości mięśni dna miednicy. Pozwala sprawdzić, czy potrafisz prawidłowo napiąć i – co równie ważne – rozluźnić te mięśnie.

Uwaga na mity! Czego NIE robić na własną rękę?

Internet pełen jest porad o „ćwiczeniach Kegla”, jednak wykonywanie ich na własną rękę, bez instruktażu, często przynosi więcej szkody niż pożytku.

  • Mit: „Sikanie na raty”. Nigdy nie zatrzymuj strumienia moczu podczas toalety, aby „ćwiczyć mięśnie”! To prosta droga do zaburzenia naturalnych odruchów, zalegania moczu i nawracających infekcji pęcherza.
  • Mit: „Tylko zaciskanie”. Wiele kobiet ma problem nie tyle ze słabością, co z nadmiernym napięciem mięśni (hipertonia). W takim przypadku kolejne ćwiczenia wzmacniające tylko pogorszą ból i objawy. Dlatego tak ważna jest diagnoza u specjalisty.

Kiedy udać się do fizjoterapeuty uroginekologicznego?

Najlepszym momentem na pierwszą konsultację jest okres ciąży (profilaktyka) lub czas po zakończeniu połogu (ok. 6 tygodni po porodzie). Jednak nawet jeśli od Twojego porodu minęły lata, a Ty borykasz się z popuszczaniem moczu – nigdy nie jest za późno na terapię.

Oprócz nietrzymania moczu, wskazaniem do wizyty u Pani Dominiki są również:

  • Bolesne miesiączkowanie.
  • Ból podczas współżycia.
  • Rozejście mięśnia prostego brzucha (tzw. „brzuszek ciążowy”, który nie znika).
  • Mobilizacja blizny po cesarskim cięciu.

Zadbaj o siebie w Strzyżowie

Nie musisz szukać pomocy w wielkich klinikach w Rzeszowie czy Krakowie. W Centrum Rehmedica w Strzyżowie oferujemy profesjonalną opiekę uroginekologiczną na miejscu. Rozumiemy, że jako mama masz mało czasu, dlatego nasza terapia jest konkretna i celowana w źródło problemu.

Odzyskaj komfort życia, pewność siebie i radość z aktywności fizycznej bez lęku o „wpadkę”.

Masz pytania lub chcesz umówić się na konsultację?

Zadzwoń do nas: 608 808 692 lub odwiedź nas: Strzyżów, ul. Witosa 10

Podobne wpisy